sobota, 29 października 2016

BOOK TOUR "Miłośc i aspiryna" Małgorzata Kursa

W  życiu często bywa tak, że nie zauważamy rzeczy oczywistych, codziennych małych dobrych gestów, słów i emocji. Czasami też nie zauważmy miłości, która codziennie spaceruje pod naszymi oknami, zagląda przez uchylone drzwi, macha nam na "dzień dobry". Traktujemy ją jak stały element otocznia, coś oczywistego i nie zastanawiamy się nawet skąd ona się wzięła, po co i czy nie poświęcić jej więcej uwagi. Dopiero kiedy ona znika, a jej miejsce zastępują rozgoryczenie i rozczarowanie uświadamiamy sobie naszą "krótkowzroczność". Marta, główna bohaterka powieści "Miłość i aspiryna" jest pełna miłosnych rozczarowań, bojąca się zaufać drugiemu człowiekowi...

środa, 19 października 2016

"NEVER NEVER" Colleen Hoover, Tarryn Fisher

Wiedźma sobie poleciała na Sabat Czarownic i utknęła na baletach stąd ta mała i niestety zaplanowana (wstyd się przyznać!) nieobecność. Ale nawet wiedźmy potrzebują czasami złapać powietrze, poczuć wiatr we włosach, założyć najlepsze szpilki i przetańczyć całą noc. Jednak nic co dobre nie trwa wiecznie dlatego witam Was wiedźmowo i oznajmiam, że mam ze sobą nową recenzję. Co Wy na to? Ciekawi choć trochę?

Kiedyś nie wierzyłam w przeznaczenie, magiczne układy planet, bratnie dusze i przyciąganie przez siebie wzajemnie. Potem poznałam Wiedźmowego Męża i jak się okazało każde z powyższych zjawisk istnieje. Miłość to jedno z najpotężniejszych uczuć i naiwni ci, którzy myślą, że mogą  z nią igrać, wymazać ją z pamięci, wyrzucić do kosza, udawać, że jej nie ma. Bo czy można zapomnieć pierwsze bicie serca? Pierwszy pocałunek? Pierwszy dotyk? Pierwsze motyle w brzuchu? Pierwszy śmiech? Raczej nie... ale może jednak? Silas i Charlie dosłownie zapomnieli...



wtorek, 11 października 2016

"LOSING HOPE" Colleen Hoover

Bardzo często spotkałam się ze zjawiskiem opowiedzenia historii z drugiej strony, przez drugiego bohatera. Niemniej jednak nigdy do tej pory mi się to nie podobało. Miałam wrażenie, że jest to pisane na siłę, że emocje nie są już takie prawdziwe, takie sztuczne podtrzymywanie zycia, jakby przez respirator. Jak było tym razem?
"LOSING HOPE" należy do książek, gdzie historia jest przedstawiona z perspektywy innego bohatera, z jego sposobem postrzegania świata, jego emocjami i jego reakcjami.
'

niedziela, 9 października 2016

"Hopeless" Colleen Hoover

W ciągu swojego wiedźmowego życia przeczytałam już dość sporo książek. Poznałam setki historii, jeszcze więcej bohaterów, ich myśli, emocje i zachowania. Siegając po każdą kolejna lekturę zadaję sobie po cichu pytanie czy ta książka nie powtórzy jakiejś znanej mi historii? Czy nie zastąpi moich ulubionych bohaterów innymi? Czy wywoła jeszcze jakieś uczucia u mnie?
Nie zadaję sobie pytanie czy warto tracić czas na czytanie - uwielbiam czytać, ale jednocześnie uwielbiam pokochanych przeze mnie bohaterów i nie chciałabym aby zostali zastąpieni jakąś podobną historią i podrobionymi pod nich klonami. Tylko tego się boję zaczynając czytać.

Własnie zamknęłam ostatnią stronę "Hopeless" i chciałam Wam powiedzieć o swoich odczuciach względem książki, moich indywidualnych odczuć, emocji, myśli i pierwszy raz nie wiem czy potrafię ubrać emocje w słowa tak aby realnie i najbardziej osobiście przedstawić Wam to z czym obecnie walczy mój Rozum i Serce.

środa, 5 października 2016

"UGLY LOVE" Colleen Hoover

Są książki, które porywają nas od pierwszej strony, inne trzeba na początku przetrawić, przebić sie przez pierwsze strony, aby następnie doznać zatracenia. Są też książki, które nie przemawiają do nas od pierwszej, az do ostatniej strony - o ile do niej dobrniemy. Do którego rodzaju zalicza się "UGLY LOVE"?


sobota, 1 października 2016

Podsumowanie września

Wiedźmowo witam Was serdecznie na pierwszym wiedźmowym podsumowaniu miesiąca - września.



Wrzesień był dla mnie szalonym miesiącem i do tej pory zastanawiam się jak go przetrwałam. Najpierw praca w delegacji, za granicą, potem powrót do kraju i nowe zawodowe wyzwania, jakieś choróbska i masa prywatnych zobowiązań- w domu tylko sypiałam ( jak w hotelu). Ufff... Dałam radę! A dodatkowo udało mi się coś jeszcze poczytać.