niedziela, 8 stycznia 2017

Najlepsza i najgorsza książka wg Wiedźmy.


Początek roku zawsze jest takim podsumowującym okresem czasu. Czas refleksji, zamyślenia i bojowego nastawienia.
Mnie dzisiaj naszła refleksja jakie książki podobały mi się najbardziej, a jakie najmniej. Bo zawsze mamy ksiązki, które są naszymi faworytami, przyjacielami na lepsze i gorsze momenty, oraz takie książki przy których kosmicznie się nudziliśmy, zastanawialiśmy się kiedy nastąpi koniec i czy długo będzie nas tak irytować bohater oraz fabuła.
I również przyszło zmierzyć się z takimi książkami. I choć czasami lekko nie było, brnęłam dalej… Uparta Wiedźma!




Zdecydowanie łatwiej jest mi chyba zacząć od najgorszych książek przeczytanych przeze mnie w zeszłym roku. Są to takie pozycje, które mnie irytowały wszechstronnie.
Do najsłabszych książek przeczytanych w ubiegłym roku przez Wiedźmę należą:
       1.     „Dziewczyna z pociągu” P.Hawkins
       2.      „Do utraty tchu” Portia da Costa
       3.     „Kiedy śpisz” Alberto Marini
       4.     „Okrążyć słońce” Paula McLain
       5.     „NERVE” Jeanne Ryan

Są to książki, które najmniej przypadły mi do gustu. Czytanie ich mnie koszmarnie męczyło, a bohaterowie najczęściej irytowali. Jednak ze względu na to, że jestem wiedźmowo uparta zawsze dobrnęłam do końca. I chyba po cichu mimo wszystko jestem z tego dumna.

Aspekty najbardziej przyjemne zawsze lubię zostawiać sobie na sam koniec dlatego tak jest i tym razem. Zacieram wtedy negatywne myśli i wspomnienia czymś bardzo dla mnie pozytywnym.
Dlatego też, subiektywną listę piecie najlepszych książek przeczytanych przeze mnie zostawiłam na koniec. I wiecie co? Mam problem aby wybrać tylko pięć.  Jak to zrobić? Jak podołać wyzwaniu?
No cóż, spróbujmy.
Do najlepszych książek przeczytanych przez Wiedźmę w ubiegłym roku należą:
       1.     „Raz na zawsze” Andreas Pfluger
       2.     „Hopeless” Collen Hoover
       3.     „Mimo moich win” T. Fisher
       4.     „Sny Morfeusza” K.N. Haner
       5.      „Tęsknię za Tobą” H. Coben


Zastanawiałam się, która książka Cobena najbardziej mi się spodobała, a przeczytałam ich ponad 10 w tym roku. Więc wybór tylko jednej był dla mnie prawdziwą torturą.
A jaka książka Waszym zdaniem zasługuje na miano najlepszej i najgorszej książki ubiegłego roku?

Pozdrawiam,

Zaczytana Wiedźma

22 komentarze:

  1. Ja jeszcze nie robiłam sobie takiego podsumowania, ale z tego co czytałam na blogach to Nerve raczej większość była zachwycona. A Hopeless to jedna z najlepszych książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie NERVE niestety nie zrobiła takiego wrażenia jak zakładałam. Wypadła dość słabo. Za to Hopeless jak najbardziej pozytywnie!

      Usuń
  2. Najlepszą książką jaką przeczytałam w 2016 była "Dolina umarłych" Tess Gerritsen oraz podróżnicze Cejrowskiego. Najgorszą ciężko wybrać, ponieważ nie mam tyle uporu co Ty i gdy coś mnie nudzi to odkładam już i nie wracam do nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oceniam całość, jakoś nie umiem odpuścić wcześniej. Być może zakończenie mnie kiedys zaskoczy pozytywnie? Nie chciałabym tego przeoczyć

      Usuń
  3. Ogólnie lubię Cobena, ale "Tęsknie za tobą" jeszcze jest przede mną, a co do reszty wymienionych książek... wstyd się przyznać, ale nie czytałam żadnej!

    Pozdrawiam i przepraszam, że tak dawno mnie tutaj nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygodę z Cobenem zaczęłam właśnie od tej książki i dlatego zyskala tak dużą moją sympatie. Teraz czekam na jego najnowszą powieść.

      Usuń
  4. Chyba dość trudno byłoby mi zrobić takie podsumowanie. O ile pamiętam te złe wybory (nie było ich zbyt wiele) tak miałabym problem z najlepszymi książkami roku. 2016 okazał się dobry czytelniczo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo! Zdecydowanie zbyt dużo dobrych książek w zeszłym roku było.

      Usuń
  5. Nie znam żadnej z tych książek :(
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahh... nie ma nic gorszego niż książka, którą czytając trzeba się męczyć. Wtedy najczęściej po prostu rezygnuję z jej czytania, bo to nie ma sensu. Cóż, życzę więc aby takich książek przytrafiło się Tobie jak najmniej ;*
    Co do tej najlepszej piątki - żadnej z nich nie czytałam, ale jestem bardzo ciekawa "Hopeless". Tym bardziej że ostatnio bardzo polubiłam Panią Hoover ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hepeless to mega tornado emocjonalne dla mojej dusze. Jestem ciekawa, jakie bedzie Twoje zdanie na ten temat.

      Usuń
  7. Czytałam po jednej książce z obu Twoich topek :D Mi "Nerve" nawet się podobało, pamiętam, że przeczytałam je w nieco ponad jeden wieczór i strasznie mnie wciągnęło. Choć przyznaję, nie jest to niewiadomo co :D
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie NERVE dość mocno rozczarowało. Oczekiwałam więcej od tej książki.

      Usuń
  8. Mnie Nerve może aż tak bardzo nie zachwyciła, ale mi się podobała i dość szybko mi się ją czytało. Kiedyś też próbowałam przeczytać Dziewczynę z pociągu, ale nie dałam rady, odłożyłam po kilku stronach i nie wróciłam. Co do najlepszych, uwielbiam serię Mimo moich win, więc się zgadzam. Cobena także lubię, wiele jego książek już przeczytałam i także myślę, że Tęsknię za Tobą to była dobra książka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczyna z pociagu nawet po obejrzeniu filmu nie wzbudzila moich pozytywnych emocji. Zbyt duzy szum do zbyt slabej ksiazki.

      Usuń
  9. Dziewczyna z pociągu od roku leży na półce i czeka na swoją kolej, ale jakoś nie chce mi się za nią zabrać ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio zauwazylam, ze im dluzej ksiazka lezy na polce tym bardziej spada nam chce na jej przeczytanie ;)

      Usuń
  10. Najgorsza przeczytana przeze mnie to "Bezdomna" Katarzyny Michalak, najlepsza to "Tajemna historia" Donny Tartt. :) Sporo słabych książek przeczytałaś w 2016. Ja na szczęście oprócz słabej "Bezdomnej" nie trafiłam na więcej chłamów w poprzednim roku, choć jakby się uprzeć, jeszcze dwie mogłabym dorzucić. Harlan Coben - prześladuje mnie, no. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać lutowej premiery Cobena. I nie będe ukrywać, że ten facet skradł moje ksiązkowe serce!
      Czasami zdarzaja się gorsze ksiazki, ale to pewnie po to aby jeszcze lepiej delektować się tymi perełkami.

      Usuń
    2. Wiadomo, nie wszystkie tytuły naszych ukochanych autorów muszą być cudowne. ;) Jednak to fakt, są autorzy w naszym życiu którzy kradną serca. ;)

      Usuń
  11. U mnie na blogu dopiero teraz pojawił się post podsumowujący 2016 rok. Z tytułów, które wymieniłaś nie czytałam nic, ale zastanawiałam się nad przeczytaniem Nerve. Ale widzę, że blogerzy często źle oceniają tę książkę, więc na razie chyba odpuszczę. Pozdrawiam :)
    http://the-book-huntress-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad. Na pewno Cię odwiedzę!

Będzie mi bardzo miło jeśli mnie polubisz!

Pozdrawiam,
Zaczytana Wiedźma