czwartek, 2 lutego 2017

Podsumowanie stycznia

Uff... skończył się styczeń, ale to nie znaczy, że skończył się u mnie gorący sezon. Mam wrażenie, że książki mi się mnożą na półce, może przez pączkowanie, kto wie. W każdym razie zamiast ich ubywać, ich przybywa. Zastanawiam się czy to już jest ten stan kiedy powinnam się niepokoić, czy to wszystko zalicza się jeszcze lub nadal w normach książkoholizmu.





Chciałam Wam do tego wpisu dołączyć kilka zdjęć własnego autorstwa, ale niestety sie nie udało bo mój dom jak biblioteka - książki cały czas są w ruchu.

Styczeń był bardzo obfity w wizyty kuriera, choć na szczęście nie poszalałam tym razem z zakupami. Zacznę może od tych straszniejszych rzeczy ( lub bardziej przyjemnych - jak kto woli). Nie wiem ile razy dokładnie był u mnie kurier w tym miesiącu, za to wiem, że na mojej półce przybyło 10 nowych książek i dodatkowo jedna w ramach BT zawitała na chwilę w moje progi.
1. Seria UWIKŁANI (3tomy) Laurelin Paige 
2. "Sezon na cuda" Magdalena Kordel  
3. "Podniebny lot" R.K. Lilley
4. "Mimo naszych kłamstw" Tarryn Fisher
5. "Bez winy" Mia Sheridan
6. "Gałęziste" Artur Urbanowicz
7. " Kiedy będziemy deszczem" Dominika van Eijkelenborg
8. "Samotność w sieci" J.L. Wiśniewski
oraz w ramach BT
9. "Play listy czyli nie wszystkie fobie są o miłości" Kaja Kowalewska




Troszkę tego się pojawiło. Wiedźmowy Mąż krzyczy, że będę spała na podłodze za to.

W styczniu na blogu pojawiły się następujące recenzje:
1. "Mimo twoich łez" Tarryn Fisher
2. "Sezon na cuda" Magdalena Kordel
3. "Podniebny lot" R.K. Lilley
4. Seria UWIKŁANI wszystkie trzy części
5. "Koszmar Morfeusza" K.N. Haner
6. "Play listy czyli nie wszystkie fobie są o miłości" Kaja Kowalewska
oraz dwa wpisy: Podsumowanie grudnia i Najgorsza i najlepsza książka wg. Wiedźmy




Jak widzicie sporo tego się nazbierało. W styczniu udało mi sie przeczytać 7 książek, obecnie kończę "Kiedy będziemy deszczem" oraz "Gdy ucicha ocean" Renaty Górskiej.

W lutym na pewno znajdziecie też recenzje książki "Gałęziste" Artura Urbanowicza.
Z niecierpliwością czekam także na Manwhore+1 i najnowszą książkę Cobena "Już mnie nie oszukasz".

Nigdy wcześniej nie robiłam wpisów dotyczących filmów ponieważ zazwyczaj nie miałam czasu ich oglądać. Jednak w lutym nie mam zamiaru odpuścić sobie "Ciemniejszej strony Greya". Wiedźmowy Mąż co prawda nie chce ze mną iść, ale na pewno kogoś zwerbuję. Możecie mnie zlinczować za to, ale mimo wielu wad lubię tą serię, tych bohaterów i ich przygody.

A jak wy zaopatrujecie się na posty dotyczące filmów?




W przyszłym tygodniu będę miała dla Was konkurs z Morfeuszem. Co Wy na to?


Tymczasem lecę pod ciepły koc i czytam dalej.

Pozdrawiam,
Zaczytana Wiedźma

40 komentarzy:

  1. Ooo! Konkurs z Morfeuszem!
    Ja liczę na to, że druga część Greya okaże się lepsza niż pierwsza, bo pierwszy film był trochę porażką niestety :(
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo na to liczę. Mam nadzieję, że tym razem podołają moim oczekiwaniom!
      A konkurs jak najbardziej bedzie!

      Usuń
  2. Ja też czasami zastanawiam się czy moje czytanie jest normalne. Mam wrażenie, że powoli się uzależniam bo nie potrafię wytrzymać dnia bez nie czytania po prostu mnie nosi. Co do filmu to jakoś na niego nie czekam, za to na książkę Już mnie nie oszukasz jak najbardziej poluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Coben porywa i wiem, że tym razem również nas nie zawiedzie!

      Usuń
  3. Żadnej nie czytałam, ale wynik świetny! Ja również czekam na Cobena, już zmierza w moim kierunku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że fanclub Cobena coraz większy sie robi :)

      Usuń
  4. Ciekawa teoria z rozmnażaniem książek przez pączkowanie ;) całkiem możliwe, że u mnie zwiększają się właśnie w ten sposób :D odnośnie Greya, to liczę na to, że druga część filmu będzie lepsza niż pierwsza, która nie bardzo mi się spodobała :)
    No i oczywiście zazdroszczę wyniku - 7 książek, to dużo, podczas gdy ja nie miałam za wiele czasu i przeczytałam zaledwie dwie :/ ale za to mam nadzieję nadrobić w lutym, bo już prawie po sesji :D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że podczas sesji sie najlepiej czyta? Pochłaniałam wtedy ogromne ilości książek. Jakoś nie umiałam sobie wtedy odmówić.
      Co do teorii rozmnażania książek to coraz częściej przekonuje się do tej możliwości. Mało tego mam wrażenie, że powoli wszyscy przyzwyczajają się do tego stanu.

      Usuń
  5. Koniecznie muszę przeczytać "Bez winy" a intryguje mnie także seria "Uwikłani", ale na razie się z nią wstrzymam. Co też rodzice sobie pomyślą, kiedy zobaczą te okładki! haha. W styczniu przeczytałam cztery książki i jestem z tego nawet zadowolona - oczywiście przybyło trochę więcej.
    Pozdrawiam // Książki w Piekle ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez winy i na mnie czeka na półce ale najpierw muszę sie zmierzyć z pilniejszymi lekturami. Seria Uwikłani też pozytywnie jest przeze mnie wspominana - nie pokazuj rodzicom okładek! Podejrzewam, że sami będą chcieli wtedy przeczytać :)

      Usuń
  6. Gratuluję wyniku :) Powodzenia w lutym!
    Pozdrawiam, Ola
    bookwithhottea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Również czekam na Manwhore pierwszy tom kończy się w zawieszeniu, a ja nie lubię tak tkwić. Z przeczytanych Prze ciebie książek, czytałam 4 z czego "Podniebnych lot', mocno mnie zawiódł.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'Podniebny lot" mnie równiez bardzo rozczarował. Oczekiwałam czegoś innego od tej książki.
      Co do Manwhore to myslałam , że uduszę autorkę za to, że w takim momencie skończyła ksiązkę.

      Usuń
  8. Podniebny lot - z zainteresowaniem sięgnę po tę książkę. :)
    Mimo twoich łez - bardzo przyjemne zaczytanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa zatem Twojej opinii na temat "Podniebnego lotu".
      Czekam z utęsknieniem aby przeczytać "Mimo naszych kłamstw" ale to jeszcze chwilkę tylko ogarnę się z zaległościami.

      Usuń
  9. Czytałam serię uwikłanych. Greya już z kolei nie pamiętam nawet - a czytałam dwa pierwsze tomy :) Nie przekonuje mnie jednak film, po poprzedniej części nawet nie chcę go oglądać. Kolejny dowód, że ksiązki wygrywają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki zdecydowanie sa lepsze niż film, jednak ja mimo wszystko na ten się wybiorę. Zwyczajnie lubię tych bohaterów i ich losy :)

      Usuń
  10. Bez winy mam w planach przeczytać jak tylko upoluję ją w bibliotece. Na Greya raczej do kin się nie wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją opinię odnośnie ksiązki "Bez winy"

      Usuń
  11. Chętnie poczytam o filmach. Świetne wyniki :) Ja muszę przeczytać książkę Kordel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A książkę Kordel zdecydowanie polecam :)

      Usuń
  12. Gratuluję ilości przeczytanych książek! U mnie taka liczba jest niemożliwa do zrealizowana. Gdyby tylko doba miała więcej godzin...

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Wbrew pozorom ja również ubolewam na zbyt krótką dobę.

      Usuń
  13. Intensywny styczeń:) dużo książek. Ostatnio kusi mnie Galeziste...sporo pozytywnych opini czytalam na jej temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jestem na etapie czytania "Gałęziste" także niedługo coś Wam o niej opowiem :)

      Usuń
  14. "Gałęziste" uznaję za niezwykle dopracowany polski debiut, lekturę Tarryn Fisher również polecam. "Samotność w sieci" czytałam już dawno temu, książka również mi się podobała. A Grey? Również się wybieram :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Gałęziste mnie nie rozczaruję, a "Samotność w sieci" to moja ulubiona ksiażka choć nigdy wcześniej nie udało mi się jej mieć na własnej półce :)

      Usuń
  15. Przypomniałaś mi, że muszę wreszcie skompletować trylogię Tarryn Fisher! ;) Dostałam na święta drugi tom, a nadal nie zaopatrzyłam się w pierwszy i trzeci - trzeba to zmienić. ;)
    Dużo się u Ciebie w tym miesiącu działo, więc życzę, aby i w lutym tak było. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie choć mam nadzieję, że luty będzie spokojniejszy :)

      Usuń
  16. Mam ogromną przeczytać książkę "Koszmar Morfeusza" :)
    Czytałam o niej wiele pozytywnych recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo "Koszmar Morfeusza" to jest po prostu czas i jazda bez trzymanki :)

      Usuń
  17. Również czekam na Manwhore +1! Muszę wiedzieć co stało się dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobieca ciekawośc jak zwykle zwycięzyła :)

      Usuń
  18. Hm... jakby Ci to powiedzieć... idziesz do kina na... Ciemniejsza stronę??? Podziwiam Cię. :D Razem z mężem oglądałam pierwszą część. On po 20 minutach przeprosił mi twierdząc, żebym wybaczyła, ale naprawdę nie jest w stanie tego znieść. Mi się nie podobało, ale czekałam, żeby poznać zakończenie, tzn. dowiedzieć się czy ta idiotka podpiszę tę umowę. Jak wiesz... nie dowiedziałam się tego... Próbowałam czytać... przeczytałam fragment... nieeee! Szok! :D Ale jeśli Tobie się podoba to wsiadaj na mietłę i przyjemnego seansu w kinie Ci życzę. :)
    Kapitalny wynik czytelniczy. Ogromnie Ci gratuluję! :) Polecam lekturę "Samotności w sieci". Uwielbiam ją! :) Ach... w wersji książkowej oczywiście. Ekranizacja jest beznadziejna. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :) Wiedźma Masochistka :) ale tak, byłam i mi się podobało.
      Samotnosc w sieci to moja ukochana książka, która czytałam wieki temu, zakochałam sie w niej dlatego musiałam zalatwic sobie egzemplarz na własność :)

      Usuń
    2. Cieszę się, że Ci się podobało. Świetny pomysł z własnym egzemplarzem "Samotności...". Choć mam niewiele miejsca na półkach - to również mam ją w swoim zbiorze. :)

      Usuń
    3. Mogłabym zrezygnować z wielu książek, no dobra kilku, ale Samotności nigdy bym nie oddała. Dla mnie to coś więcej niż tylko książka...

      Usuń

Cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad. Na pewno Cię odwiedzę!

Będzie mi bardzo miło jeśli mnie polubisz!

Pozdrawiam,
Zaczytana Wiedźma