Pokazywanie postów oznaczonych etykietą adam kay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą adam kay. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 maja 2019

"Będzie bolało" Adam Kay

    Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być lekarzem? Ale tak naprawdę, nie w stereotypach o tym, że wszyscy oni tylko biorą w łapę i mają pacjentów w czterech literach. Oczywiście nie mówimy tu o niedouczonych dzieciach tłustych kocurów z prezydium izby lekarskiej, których rodzice zajmują się jedynie pilnowaniem, żeby na biorące specjalizacje jak endokrynologia znajdowały się miejsca rezydenckie (przepraszam: pojawiało realne zapotrzebowanie) przypadkiem tylko w tych latach, kiedy synuś/córeczka akurat z trudem kończy studia. Nie mówimy też o ustawionych lekarzach specjalizacji typu medycyna pracy, wyciągających 200 zł za 2 minuty rozmowy z „pacjentem”, z czego większość czasu zajmują zwroty „dzień dobry”, „200 złotych”, „proszę”, „dziękuję” i „do widzenia”.