Czy zdawaliście sobie sprawę, że istnieje taka dziedzina sztuki cyrkowej jak żonglowanie piłami łańcuchowymi?? Mnie takie zajęcie kojarzyło się zawsze z jednym memem. Mianowicie widać na nim 4 sąsiadujące groby, a na każdym z nich kolejne napisy: „Tu leży…”, „…Fred Smith…”, „…były mistrz świata…”, „…w żonglowaniu piłą łańcuchową”. A jednak ta sztuka to nie żart, tacy ludzie istnieją naprawdę! Żonglerem piłami łańcuchowymi jest właśnie Fin Juha Kurvinen, autor „Urodzin dyktatora. W cyrku Korei Północnej.” Ale to nie wszystko z piłami! Okazuje się też, że piła łańcuchowa może być przewożona w samolocie jako bagaż podręczny!!! Przynajmniej jeśli leci się liniami AirKoryo i wylatuje z lotniska w Moskwie… Że też nigdy nie wpadłem na to, pakując się na wakacje…
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą półka burego kocura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą półka burego kocura. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 1 sierpnia 2019
czwartek, 18 lipca 2019
"Plaże inwazji w Normandii. Pejzaż i historia." Andrzej Łapiński
Po Plaże inwazji w Normandii
Andrzeja Łapińskiego sięgnąłem ze sporym niepokojem. Szczególnie pesymistycznie
zapowiadał się podtytuł dzieła: Pejzaż i
historia. No bo co ciekawego może być w książce o plażach, pejzażach i
historii? Chyba każdy absolwent liceum pamięta bezlitosne katowanie nas
„wspaniałymi” opisami przyrody (słowo-klucz: opis przyrody) u
Orzeszkowej nad tym czy innym Niemnem. I jeszcze musieliśmy się tym zachwycać!
Mniej groźnie brzmiała ta historia w
podtytule, wszak Normandia była areną niezwykle ciekawych, sensacyjnych
wydarzeń, i to nie tylko w XX w… Ale i najciekawsze historie można zohydzić
czytelnikowi prezentując je statystycznie i w kółko żonglując tylko datami i
numerami jednostek wojskowych, wykonujących kolejne operacje. (Szczególnie, gdy
autor jest z tych miłujących opisy przyrody…) Krótko mówiąc, aż sierść się
jeżyła na myśl o zabraniu się za czytanie.
poniedziałek, 24 czerwca 2019
"Szpiedzy Mossadu i tajne wojny Izraela" Dan Raviv, Yossi Melman
Z pisaniem o Żydach jest jak z mówieniem o zmarłych: można to
robić dobrze albo wcale. Jeśli nie pisze się dobrze, natychmiast jest się
okrzykniętym antysemitą i odsądzanym od czci i wiary. Zwykłem jednak zawsze
mówić to, co myślę, więc tu będzie obiektywnie, a zatem niekoniecznie dobrze.
wtorek, 21 maja 2019
"Będzie bolało" Adam Kay
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być lekarzem? Ale tak naprawdę, nie w stereotypach o tym, że wszyscy oni tylko biorą w łapę i mają pacjentów w czterech literach. Oczywiście nie mówimy tu o niedouczonych dzieciach tłustych kocurów z prezydium izby lekarskiej, których rodzice zajmują się jedynie pilnowaniem, żeby na biorące specjalizacje jak endokrynologia znajdowały się miejsca rezydenckie (przepraszam: pojawiało realne zapotrzebowanie) przypadkiem tylko w tych latach, kiedy synuś/córeczka akurat z trudem kończy studia. Nie mówimy też o ustawionych lekarzach specjalizacji typu medycyna pracy, wyciągających 200 zł za 2 minuty rozmowy z „pacjentem”, z czego większość czasu zajmują zwroty „dzień dobry”, „200 złotych”, „proszę”, „dziękuję” i „do widzenia”.
czwartek, 9 maja 2019
"Dzieci nie płakały. Historia mojego wuja Alfreda Trzebinskiego, lekarza SS" Natalia Budzyńska
Książek, filmów, wspomnień,
opisów historycznych, statystycznych i biograficznych na temat
Holocaustu i niemieckich osiągnięć w podniesieniu sztuki
uśmiercania ludzi do procesu przemysłowego stworzono niezliczoną
ilość. Od ambitnych, wielotomowych opracowań literatury faktu po
niskobudżetowe kino eksploatacji. Opisywana tutaj przeze mnie
książka "Dzieci nie płakały. Historia mojego wuja Alfreda
Trzebinskiego, lekarza SS" jest kolejnym dziełem
poruszającym wspomnianą tematykę. Czy jednak można ją ot tak
zaszufladkować i w związku z tym przejść nad nią do porządku
dziennego? Już na wstępie odpowiadam: nie, absolutnie nie.
czwartek, 25 kwietnia 2019
"Sprawa Tuchaczewskiego" Paweł Wieczorkiewicz
Sowietologia to doprawdy
fascynująca nauka. Traktuje o ustroju tak absurdalnym, że poznawanie go nigdy
nie może się znudzić. Systemie, który zdobywał kosmos, nie potrafiąc zaopatrzyć
swoich obywateli w buty. Który tworzył problemy i trudności nieznane w innych
ustrojach, po czym z dumą bohatersko je pokonywał. Który na społeczne szczyty
awansował świniopasów, a profesorów wtrącał w kazamaty. O systemie, który po kilku
latach rządów na Saharze doprowadziłby do niedoborów piasku…
środa, 3 kwietnia 2019
[PREMIEROWO] "Inkub" Artur Urbanowicz
Wierzycie w
bajki? Legendy? Miejscowe podania? Zastanawialiście się kiedyś, ile w nich może
być prawdy? Skąd one się wzięły? Co miały na celu? Domyślam się, że nie tylko
wzbudzenie dreszczyka grozy i niepewności... A jeżeli wszystkie te zasłyszane
opowieści były prawdziwe?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






