wtorek, 28 lutego 2017

"Mimo naszych kłamstw" Tarryn Fisher

"Serce można oddać tylko jeden raz", tylko jeden raz można pokochać raz na zawsze, ale przez wiele lat można kochać, tęsknić, spędzać samotne noce, żałować podjętych decyzji, wypowiedzianych słów... i tych niewypowiedzianych też.



Tak własnie czuł się każdy z naszych bohaterów. Każda z trzech części przepełniona jest miłością, samotnością, nietrafionymi decyzjami, Bogata w kłamstwa, intrygi, zemstę, zazdrość i łzy. Zarówno Olivia, Leah jak i Caleb zawsze coś kombinowali, knuli, kłamali... i kochali. Dlatego tak mocno odczuli samotność, odrzucenie. Dlatego tak naturalna była zazdrość...

Tym razem poznajemy historię ze strony Caleba. Jesteśmy świadkami jego emocji, myśli, decyzji, wyrzeczeń, żalu, kłamstw i na końcu pokuty (choć nie wiem czy to dobre słowo). Choć gdyby się mocniej zastanowić to każdy z naszych bohaterów musi odpokutować za swoje kłamstwa, intrygi i czyny. Tutaj nikt nie jest dobry. Każdy z nich ma sporo za "uszami".

Bardzo późno Caleb uświadamia sobie co tak na prawde jest dla niego ważne. Musi przejść bardzo długą drogę w swoim życiu aby wreszcie podjąć właściwe decyzję, aby obrać ster na szczęście. I mimo, że jego droga nie jest łatwa tym razem się nie poddaje. Być może wyczerpał już limit swoich błędnych decyzji. Jednak cena jaką bedzie musiał za to zapłacić jest bardzo wysoka i bolesna. I nieodwracalna.

Trzeci tom jest utrzymany na tym samym poziomie. Bohaterowie nadal charakteryzują się swoimi dominującymi negatywnymi cechami. Nadal fabuła pełna jest przekrętów, złych zamiarów i nieszczerości. Mimo, że mamy tutaj dorosłych ludzi ich zachowanie pozostawiało czasami wiele do życzenia. Wielokrotnie zastanawiałam się czy to nie historia o nastolatkach. Przewidywalność tutaj była bardziej namacalna niż w poprzednich częściach.

Nudziłam się, niestety.Tym razem czytałam bardziej z przymusu niż radości czytania. Czułam się zmęczona przewidywalnym zachowaniem bohaterów, ich destrukcyjnymi działaniami i negatywnym charakterem, który mimo wielu sytuacji i zdarzeń, które powinny mieć działanie edukacyjne nie zmienił się ani odrobinę. Niezrozumiała była dla mnie również ich naiwność, masochistyczna tendencja do bycia okłamywanym i przyzwalaniem na to.
W pierwszej częśći było to bardzo smaczne, było to coś innego, odmiennego, taki powiew świeżości. Jednak tutaj nieustannie mamy te same klimaty, powielanie schematu od pierwszego tomu. Zero skruchy, zero przemiany, brak wyciagania konsekwencji. 
Nie będę ukrywać, że miałam dużo większe oczekiwania od tej serii. Pierwszy tom mnie oczarował, jest moim ulubionym. Drugi tom był inny, nieco słabszy, ale wtedy nie odczuwało sie takiego przesycenia. Jednak trzecia część to dla mnie porażka. Tym razem się nie udało.
W porównaniu z wcześniejszymi częściami książkę oceniam na dwie miotły 


Pozdrawiam,

Zaczytana Wiedźma

21 komentarzy:

  1. Tylko dwie miotły! Nie ukrywam, że do tej pory czytałam jedynie same pozytywne recenzje, a tu taka niespodzianka :)
    Z tej serii przeczytałam tylko część pierwszą i nie zapowiada się, żebym na tę chwilę przeczytała jej kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekałam z utęsknieniem na ostatni tom. Jednak fakty są takie, że bardzo sie rozczarowałam.

      Usuń
  2. ja przeczytałam pierwszą część i mi się spodobała, druga była tak zagmatwana, że nie skończyłam i niestety książka leży na półce i czeka na odpowiednią chwilę. Przez to trzeciej części również nie tknęłam, ale może nadejdzie taki moment w moim życiu, że przeczytam wszystko od deski do deski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dokładnie miałam podobne odczucia. Pierwsza część rewelacja, drugi tom poplatany, a trzeci mi sie przejadł. Za duzo negatywnych emocji.

      Usuń
  3. Niestety nie jest to książka dla mnie. No w ogóle nie czuję nic.

    Mogę dodać, że czytając różne serie zawsze boli mnie to, jeśli przy końcu Autor opada, znaczy jakość książki. Wolałabym dłużej czekać na kolejny tom, niż swoją niecierpliwością spowodować to, iż Autor nie będzie mógł dostatecznie dobrze przyłożyć się do pisania, bo sam pomysł nie wystarcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj zwyczajnie przez trzy części panuje monotonia. Systematycznie to samo, aż ma sie dość. Brakło oryginalności moim zdaniem.

      Usuń
  4. Jakoś od początku ta seria nie wzbudzała we mnie zachwytu i chyba słusznie :) Miałam właśnie wrażenie, że to kolejna schematyczna opowieść o "miłości". Tym zaraz to nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zydawało się własnie, że nie jest schematyczna, że to wreszcie coś nowego... Niestety też nie wyszło...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jeśli czytałaś dwa pierwsze tomy to ten warto również przeczytać.

      Usuń
  6. Czytałam już różne opinie o tej książce. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też oceniłabym tą część jako najsłabsza. Ja się nudziłam jakoś może do połowy książeki, kiedy tylko była mowa o Calebie i Olivii, myślę, że druga połowa ksiązki zrobiła się nieco ciekawsza, gdy pojawiła się Leah i było więcej zamieszania, bo do połowy, miałam wrażenie, że nic się nie dzieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Końcówka nawet zrobiła się ciut interesująca jednak zdecydowanie za mało aby zrekompensować nieudaną resztę...

      Usuń
  8. Ooo, każda recenzja, którą czytałam była pozytywna a tu tylko dwie miotły? No cóż, jak to ja i tak chcę przekona się na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze! Własnie o to w tym chodzi. Dwie miotły to tylko moja subiektywna opinia. jestem ciekawa czy Tobie sie spodoba :)

      Usuń
  9. Mnie do tej serii nie ciągnie jakoś szczególnie, ale spodziewałam się zachwytów z Twojej strony. A tu takie bum. No cóż... zdarza się. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama spodziewałam się zachwytów, w dniu premiery już miałam książkę i jak się okazało bardzo się rozczarowałam, ale i tak czasami musi być. Gdyby nie fakt, że jechałam pociągiem i nie miałam nic innego do czytania to niewykluczone, że nie dokończyłabym tej ksiązki.

      Usuń
    2. Niemniej dobrze że ją dokończyłaś. Cóż... czasem i nasi ukochany autorzy wydają książkę, która nie koniecznie musi przypaść nam do gustu. ;)

      Usuń

Cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad. Na pewno Cię odwiedzę!

Będzie mi bardzo miło jeśli mnie polubisz!

Pozdrawiam,
Zaczytana Wiedźma